Oficjalne klipy Papa Roach:


Galerie z klipów znajdziecie w naszej galerii, natomiast obejrzeć teledyski możecie w dziale video.

Tytuł: No Matter What
Album: Time For Annihilation
Rok: 2011
Reżyser: Jesse Davey
Opis (Mikez): Zdecydowanie najbardziej widowiskowy z klipów Papa Roach. Efektowna scena strzelaniny pomiędzy członkami zespołu (tu w roli odzianych w garnitury gangsterów) a policją, z powodzeniem mogłaby znaleźć się w wysokobudżetowym filmie akcji, podobnie jak późniejszy pościg. Choć niektórzy zarzucają klipowi, że nie bardzo pasuje do samego utworu, ja oceniam go jak najbardziej pozytywnie - choćby za same zdjęcia.


Tytuł: Burn
Album: Time For Annihilation
Rok: 2010
Reżyser: Jesse Davey
Opis (Mikez): Klip wpisuje się w schemat przyjęty przez zespół już jakiś czas temu - przez większą część teledysku oglądamy zespół wykonujący "Burn" w jakiejś opuszczonej fabryce. Jedynym urozmaiceniem jest pojawiający się raz za razem jegomość, znoszący do środka kanistry z benzyną, którą następnie obficie polewa grających chłopaków. Po czym, co oczywiste, podpala ich. Ogarnięty płomieniami zespół wygląda dość groteskowo, ale wynagrodzeniem jest interesujący finał - zobaczyć go można jednak jedynie w wersji nieocenzurowanej (wersja dla telewizji ma zdecydowanie mniej dosadne zakończenie).


Tytuł: Kick In the Teeth
Album: Time For Annihilation
Rok: 2010
Reżyser: Shane Drake
Opis (Mikez): W teledysku do pierwszego singla z "Time For Annihilation" przeplatają się ze sobą sceny z grającą na ulicy kapelą oraz Jacobym idącym przed siebie i zbierającym ostre lanie od napotkanych osób. Wbrew opisowi klip prezentuje się naprawdę nieźle i, co najważniejsze, bardzo pasuje do utworu.


Tytuł: I Almost Told You That I Loved You
Album: Metamorphosis
Rok: 2009
Reżyser: Colin Minihan
Opis (Mikez): Jaki utwór, taki teledysk, czyli dużo skąpo ubranych panienek, lesbijek i Jacoby biczowany przez własną żonę. Ogólnie klip nie powala, ale do tego utworu chyba nie mogło powstać nic innego.


Tytuł: Lifeline
Album: Metamorphosis
Rok: 2009
Reżyser: Chris Sims
Opis (Mikez): Drugi singiel z Metamorphosis i tym samym drugi klip promujący ten krążek. Bardzo ciekawie dobrana sceneria, w jakiej gra zespół (wygląda to na jakąś starą rafinerię i pewnie nią jest), i oczywiście część fabularna do własnej interpretacji. Plus cytat z Franklina D. Roosevelta na koniec: "Men are not prisoners of fate, but only prisoners of their own minds". Całkiem niezły klip.


Tytuł: Hollywood Whore
Album: Metamorphosis
Rok: 2008
Reżyser: Jesse Davey
Opis (Mikez): Pierwszy klip z najnowszego albumu Papa Roach zadebiutował w internecie prawie pół roku przed premierą krążka. Teledysk przedstawia kapelę wykonującą "Hollywood Whore" oraz pewną blondynkę, zadziwiająco przypominającą Paris Hilton (czyżby nawiązanie do tytułu utworu?). I właściwie nie byłoby w nim nic oryginalnego, gdyby nie końcowka - eksplodująca głowa i hektolitry krwi ukazane są wprawdzie groteskowo (albo po prostu kiczowato), ale dla niektórych i tak mogą być nie do przetrawienia. Mimo to klip ocenić należy pozytywnie. Moim zdaniem oczywiście.


Tytuł: Forever
Album: The Paramour Sessions
Rok: 2007
Reżyser: Ramon Boutviseth, Meiert Avis
Opis (Mikez): Autorem klipu do "Forever" został Ramon Boutviseth, zwycięzca konkursu zorganizowanego przez kapelę. Początkowo zwycięski klip nie miał stać się oficjalnym teledyskiem, jednak historia opowiedziana w swoim klipie przez Boutvisetha na tyle spodobała się członkom Papa Roach, że postanowili zmiksować jego dzieło z nagranym kilka dni wcześniej profesjonalnym teledyskiem (do klipu konkursowego dodano fragmenty przedstawiające grającą kapelę). Ogólnie klip prezentuje się nieźle, zdecydowanie lepiej od fatalnego "...To Be Loved".


Tytuł: ...To Be Loved
Album: The Paramour Sessions
Rok: 2006
Reżyser: Kevin Kerslake
Opis (Mikez): Klip toczy się w sali, w której PR otoczone przez fanów wykonuje "...To Be Loved". Dookoła pełno sztucznych ogni, confetti i tym podobnych bajerów oraz skąpo ubrane panie tańczące lub fikające koziołki na huśtawkach zawieszonych nad sceną. I tak mniej więcej wygląda cały klip (na początku jest jeszcze epizod z Cobym podwożącym na tę imprezę dwie panie i motyw z dziewczyną prowadzoną na smyczy...). Krótko mówiąc: idealny klip dla MTV... Zdaniem wielu (także i moim) zdecydowanie najsłabszy z dotychczasowych klipów Papa Roach.


Tytuł: Scars
Album: Getting Away With Murder
Rok: 2005
Reżyser: Motion Theory
Opis (Chimera): Teledysk opowiada historię dziewczyny, która ma problemy z alkoholem i za dużo imprezuje. Któregoś dnia dziewczyna upija się na imprezie u Shaddix'a w domu i budzi się następnego dnia z kacem (no cóż zdarza się :)), zabiera swój płaszcz, po czym idąc przewraca zapaloną świecę, która ląduje na dywanie na podłodze. Dywan jest nasączony piwem, które zeszłej nocy rozlała, więc staje w ogniu. Dziewczyna zostawia płonący dom i idzie do siebie. Gdy Jacoby wraca do domu okazuje się, że ten cały spłonął. Dziewczyna zjawia się pod koniec teledysku, widzi ruiny domu i uświadamia sobie wtedy, co zrobiła.

Mikez: Od siebie dodam, że główną rolę w tym klipie obok Shaddixa zagrała modelka Taylor Cole (co jest dużym atutem teledysku, choć to akurat kwestia gustu ;)). No i porusza on poważny problem jakim jest alkoholizm, z którym to Jacoby miał swojego czasu wielkie problemy. W klipie oprócz Coby'ego i Taylor możemy zobaczyć też pozostałych członków kapeli (na wspomnianej imprezie). Na przemian z wątkiem fabularnym obserwujemy także zespół grający w ruinach spalonego domu. Mnie osobiście klip bardzo się podoba :)


Tytuł: Getting Away With Murder
Album: Getting Away With Murder
Rok: 2004
Reżyser: Motion Theory
Opis (Mikez): Akcja klipu toczy się na giełdzie. Na początku widzimy członków kapeli wśród innych pracowników, po chwili jednak tworzą na środku scenę, na której grają tytułowy kawałek otoczeni przez fanów (albo 'wyzwolonych' pracowników giełdy, jak kto woli :p). Co chwilę widzimy także 'szefów', którzy w tym wypadku symbolizują chciwość i bardzo częste oszustwa i malwersacje giełdowe. Nie zabrakło także wątków o zabarwieniu erotycznym, m.in. 'zabawiające się' ze soba dziewczyny. Warto także wspomnieć, że w pewnym momencie klipu widzimy Dave'a z żoną (obecnie już byłą) - Mią Tyler. Ogólnie klip niezły, energiczny, plus za miejsce akcji i klimat.


Tytuł: Time and Time again (US version)
Album: Lovehatetragedy
Rok: 2002
Reżyser: Samuel Bayer
Opis (Chimera): Video przedstawia chłopaków z zespołu ścigających się ze sobą samochodami przez miasto. Podczas jazdy parę innych samochodów znajdujących się na drodze odrobinę się niszczy, ale chłopcy mimo to jadą dalej. Zdecydowanie najfajniejszym momentem clipu jest chwila podgłośnienia radia przez wszystkich członków kapeli, czym powodują pękanie wszystkich szyb w okolicznych budynkach :) Dla ciekawostki wspomnę, iż reżyser teledysku, Samuel Bayer jest znany m.in. z nakręcenia clipu do Smells Like Teen Spirit Nirvany.


Tytuł: Time and Time again
Album: Lovehatetragedy
Rok: 2002
Reżyser: The Malloys
Opis (Mikez): Pierwszy z klipów do Time And Time Again. Zespół jeździ po mieście wraz z całą ekipą rozkładając scenę w różnych miejscach i zwijając się przed przyjazdem policji. Do tego dochodzi tłum fanów podążający za zespołem, pościg policyjny i finałowy koncert na moście, podczas którego słyszymy refren utworu śpiewany przez Jacoby'ego i wszystkich fanów kapeli. Całość jest bardzo energiczna (tak jak większość klipów PR) i bardzo fajnie się ogląda.


Tytuł: She Loves Me Not
Album: Lovehatetragedy
Rok: 2002
Reżyser: Dave Meyers
Opis (Chimera): Jest to jeden z lepszych teledysków Papa Roach. Miejscem akcji są ruiny cyrku. Na początku klipu widzimy dziewczynę wyrywającą i rzucająca na ziemie płatki kwiatów, co od razu nasuwa na myśl znaną wyliczankę "kocha, nie kocha.". Następne sceny ukazują nam ludzi rozwalających pozostałości po cyrku, jeżdżących na desce i uprawiających zapasy. Wszystkie te osoby zostają przywiązane do obracającej się karuzeli, w środku której gra zespół. Później następuje szereg scen nawiązujących do słów piosenki, miedzy innymi scena, w której członkowie zespołu stają w ruinach budynku strzelnicy z zawiązanymi oczyma, a strzały z broni rozwalają leżące w pobliżu maskotki i butelki. Teledysk kończy się, gdy ukazana na początku dziewczyna wyrywa ostatni listek z kwiatów i odchodzi. Podsumowując, video jest dość ciekawe, wg mnie o wiele lepsze od chociażby Last Resort.

Mikez: Głównym atutem klipu jest świetna lokacja (stary, zniszczony cyrk), do tego dochodzi duża energiczność i ciekawe 'wątki poboczne' tj. załatwiająca się dziewczyna czy eksplodujący na kolesia (sami się domyślcie czym) kibelek ;) Stare, dobre, energiczne Papa Roach. Klip w moim rankingu plasuje się na drugim miejscu, zaraz po Broken Home.


Tytuł: Between Angels and Insects
Album: Infest
Rok: 2001
Reżyser: Joseph Kahn
Opis (Chimera): Video przedstawia zespół grający w starym, ciemnym, brudnym pomieszczeniu. W tym teledysku warte zauważenia są sceny, w których kamera ukazuje obraz z wnętrza ciała członków zespołu, z wnętrza organizmu robaka, a także scena, w której Coby Dick wypluwa ślinę. Jednak najbardziej imponujący jest moment, w którym z ust Coby'ego wychodzą robale, a zespół pozostałą cześć piosenki wykonuje w towarzystwie setek obrzydliwych insektów. Klip ma tez dość ciekawe zakończenie - kamera zbliża się do tatuażu na karku Coby'ego przelatuje przez wnętrze jego organizmu, wylatuje ustami, następnie przez kable mikrofonu dociera do tunelu, w którym światło układa się w świetlisty znak.


Tytuł: Broken Home
Album: Infest
Rok: 2001
Reżyser: Marcos Siega
Opis: "Ten dzieciak nie gra"- powiedział reżyser Marcos Siega o frontmenie Papa Roach Cobym Dick'u. "Po pierwszym ujęciu on po prostu załamał się i zaczął płakać. Wylał to z siebie przed kamerą. Był tak zraniony, że nie mógł się powstrzymać od płaczu. Kazaliśmy wszystkim wyjść podczas nagrywania, żeby nic go nie rozpraszało. On zna mnie dość dobrze, więc poczuł się wystarczająco pewnie, aby to zrobić. Ciągle go wspierałem - 'Im więcej mi dasz tym będzie to lepsze' ("The more you give me, the better this will be."). Siega przypomina sobie kręcenie video "Broken Home". Po sukcesie clipu do Last Resort członkowie P-Roach nie wahali się zwerbować go ponownie do nakręcenia następnego video, do drugiego singla z płyty Infest. Nawet zanim związał się z Papa Roach, reżyser odniósł już sukces z Blink 182 ("What's My Age Again") i P.O.D. ("Southtown"), a także z wieloma innymi artystami. "Najbardziej bałem się tego, że to video nie będzie tak dobre jak poprzednie", wyznał Siega, "zwłaszcza od czasu jak 'Last Resort' zostało nominowane do MTV Video Award [Best New Artist in a Video]. Ale wiem, że jeśli tylko zrobiliśmy cos prawdziwego i osobistego, to będzie to dobre". W rzeczy samej, jako dzieci rozwiedzionych rodziców, Siega i frontmen Papa Roach Coby Dick poczuli głęboką emocjonalną więź z "Broken Home". Odnosząc się do słów Dick'a, piosenka jest o "rozwodzie i byciu jako dziecko w środku tego, obwinianiu się o to i ostatecznym zdaniu sobie sprawy, że to nie moja wina." Siega powiedział: "Kiedy kręciliśmy pierwsze video, Coby i ja rozmawialiśmy o naszych rodzinach i było w nas obu jakieś podobieństwo, obaj żyjemy od lat nie rozmawiając ze swoimi ojcami. Obaj przez to przeszliśmy. "Byłem zaskoczony tym, że gdy Siega pierwszy raz usłyszał "Broken Home" był totalnie zaskoczony i zmieszany". Reżyser wyjaśnia: "Uderzyło mnie to, jak dobrze napisana i niezwykle potężna jest ta piosenka. Więc od razu zechciałem zrobić coś, co uderzyłoby także wizualnie". W małym domku w zamieszkałym przez klasę średnią miasteczku Burbank w Kalifornii, video przedstawia się jako sielanka, ale nagle to znika i pojawia się obraz rodziny na skraju załamania i rozstania. "Zdecydowanie chciałem nawiązać do Lynch'a - 'Blue Velvet", powiedział Siega. "Wszystko wygląda zupełnie normalnie na zewnątrz domu, nie ma żadnego znaku, że coś naprawdę złego dzieje się w środku". W kulminacyjnym momencie klipu Coby doświadcza emocjonalnego załamania na podwórku, a reszta kapeli dewastuje wnętrze domu. "Naprawdę nie zrobiliśmy dużych szkód podczas kręcenia tej sceny", podkreśla reżyser. "My tylko zrobiliśmy ujęcia i zlepiliśmy je razem. Jestem naprawdę szczęśliwy z kierunku, w którym to poszło, jednocześnie przekonując każdego, że to, iż wyglądało to odrobinę chaotycznie było zamierzone. To było tak: "w porządku, rozbijemy tę lampę jako pierwszą, wtedy powrócimy do normalnych pozycji, a potem znów rozbijemy coś innego. Gdy złożę to do kupy będzie dobrze - uwierzcie mi".

Jako były członek punkowego zespołu Bad Trip, Siega nie mógłby być szczęśliwszy pracując z Papa Roach. "Oni są prawdopodobnie najlepszym zespołem, z którym kiedykolwiek pracowałem", oświadczył. "Nigdy nie widziałem zespołu, który daje tak dużo jak oni, na scenie czy gdziekolwiek indziej, zawsze dają z siebie 100 procent. Także jako ludzie są niewiarygodni. Od dnia, w którym spotkałem tych facetów coś nas połączyło." Pod koniec kręcenia "Broken Home" Dick, Horton, Esperance i Buckner okazali reżyserowi ich wdzięczność poprzez podarowanie mu własnoręcznie podpisanej gitary ze zdaniem: "Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu i my jesteśmy szczęśliwi, że to zdarzyło się z tobą." To było naprawdę zadziwiające, ponieważ większość zespołów nawet nie zatrzymuje się, by powiedzieć 'dziękuję'". Oni byli bardzo szczerzy i to dużo dla mnie znaczyło" - powiedział Siega."

Mikez: Moim zdaniem najlepszy z teledysków Papa Roach. Myślę, że świetny i realistyczny efekt został osiągnięty głównie dzięki bardzo emocjonalnemu podejściu członków kapeli i reżysera do tego nagrania (w końcu jedynie Jerry nie pochodzi z rozbitej rodziny). Bardzo dobry wątek fabularny klipu, świetny finał przy którym sam mam ochotę coś rozwalić, to wszystko sprawia że jest to jeden z moich ulubionych klipów (nie tylko PR).


Tytuł: Last Resort
Album: Infest
Rok: 2001
Reżyser: Marcos Siega
Opis (Chimera): Ten klip wyprowadził piosenkę "Last Resort" na 1 miejsce na "Billboard's Modern Rock and Mainstream Rock Charts", tak jak i na "Gavin and R&R's Rock Lists", a debiutancki album zespołu - Infest (DreamWorks Records) - do "Top 5 Billboard's Album Chart" i podwójnej platyny. Video Siega jest dosyć dobre. Przedstawia ono zespół grający na scenie otoczonej przez fanów. Niektórzy z nich są pokazywani także we własnych mieszkaniach i domach. "Last Resort" cieszące się powszechnym uznaniem fanów, zostało dobrze ocenione także przez Entertainment Weekly: "Przez ukazanie nastolatkom wewnętrznych przeżyć w mass mediach video P-Roach sprawia, że najbardziej skrywane uczucia stają się dostępne - to bardzo szlachetny czyn."


[Aktualności]
[Historia zespołu]
[Biografie]
[Dyskografia]
[Videografia]
[Teksty i tłumaczenia]
[Skład kapeli]
[Nagrody]
[Ciekawostki]
[Sprzęt]
[Tatuaże Coby'ego]
[Daty koncertów]
[Koncert w Polsce]


[Artykuły]
[Wywiady]
[Recenzje]
[Znaczenia utworów]


[Greg Patterson]
[Fight The Sky]


[Forum]
[Księga gości]
[Czat]
[E-Mail]


[Download]
[Galeria]
[Tapety]
[Video]
[Ikony, avatary]
[Czcionki, skiny]
[Tabulatury]
[Wygaszacze]


[Redakcja]
[Linki]
[Wymiana]
[Info]
[Historia strony]
[Kontakt]
[Współpraca]





























[więcej]