|
|
Getting Away With Murder | Lovehatetragedy | Infest
01. Infest:
Shaddix: To obietnica zarażania. Zawsze otwieramy tym nasze koncerty. Refren to coś w stylu: "będziemy infekować, wejdziemy ci w głowę" ("We're going to infest, We're getting in your head"). Pytamy co jest nie tak z tym światem, rządem, mediami, twoją rodziną. Jeśli przyjrzysz się reszcie albumu zauważysz, że jest tam piosenka o rządzie, kolejna o wpływie mediów na ludzi, no i o rodzinie. Tak więc ta jest prologiem; za zadanie ma otworzyć ci głowę i przekonać się co się w niej dzieje.
02. Last Resort:
Shaddix: To o rozważaniu samobójstwa i uczuciu, że jesteś sam, opuszczony. Śpiewam: "nic nie jest w porządku, nic nie jest ok." ("Nothing's alright, nothing is fine"). Inspiracją dla piosenki był koleś z którym kiedyś mieszkałem. Wciąż żyje, jednak próbował popełnić samobójstwo i, w pewien sposób, zabił tego kogoś, kto tak mieszał w jego życiu. Teraz jest świadkiem Jehowy i jest szczęśliwy. Wiedziałem co się z nim dzieje, akurat byłem w trakcie wyprowadzania się, jednak - starałem się być z nim w tych chwilach. Kiedy gramy to na koncertach, dzieciaki ewidentnie się z tym wszystkim utożsamiają.
03. Broken Home:
Shaddix: Rozwód i - będąc dzieckiem - zdawanie sobie sprawy z faktu, że to nie twoja wina stały się inspiracją dla tej piosenki. "Wiem, że moja matka mnie kocha, ale czy ojca w ogóle obchodzę?" ("I know my mother loves me, But does my father even care?"). W końcu zdałem sobie sprawę z faktu, że jego ojciec uczynił z nim to samo co on ze mną - taki powtarzający się schemat. Napisanie tego było dla mnie niezwykle ciężkie. Pracowałem z wokalnym trenerem który przymuszał mnie do śpiewania tejże piosenki. Grając z kapelą koncentruję się raczej na tym, by wszystko wyszło jak należy, jednak podczas zajęć, w połowie pierwszej zwrotki, popłakałem się. Wszystko przez słowa i oczywiście fakt, że gdzieś tam w środku cały czas mnie to rozpierdala. Miałem sześć lat, kiedy moi rodzicie się rozwiedli. Dopiero dwa lata temu po raz pierwszy gadałem z moim ojcem po tych wszystkich przejściach. Dokonaliśmy pewnego rodzaju rozrachunków, jednak pewne rzeczy nie znikły. P-Roach jest dla mnie swoistą pomocną dłonią.
04. Dead Cell:
Shaddix: "Dead Cell" jest o dzieciakach zarażonych wirusem "martwych komórek", ludzi takich jak chłopaki z Columbine, którzy wystrzelali szkołę. "Urodzeni bez duszy, brak kontroli" ("Born with no soul, Lack of control"). To o dzieciakach, które robią te odwalone, pomylone rzeczy. Niektóre są po prostu pojebane. Ja mam kręgosłup - wiem co jest w porządku, a co nie - ale niektóre rodzą się jako "martwe komórki". Może to z braku porządnej rodziny, może dorastają na Internecie czy grach komputerowych, tych z rodzaju "wystrzelaj ich wszystkich". Nie można jednak zwalać winy na jeden czynnik; to taka kombinacja rodziny, rządu i mediów. Kiedy mówię: "Chcę usłyszeć krzyk martwych komórek" ("Let me hear the dead cells shout") podczas koncertu staram się wyśmiać fakt, że jest ich tam cała masa.
05. Between Angels And Insects:
Shaddix: Napisaliśmy to w Los Angeles; byliśmy insektami w mieście aniołów. Zrozumieliśmy, że masie ludzi w Hollywood chodzi wyłącznie o kasę - o posiadanie i status. Tam skąd jesteśmy, Vacaville NC, te rzeczy się liczą, ale nie są celem samym w sobie. "Rzeczy, które posiadasz - posiadają ciebie" ("The things that you own own you"). Ludzie codziennie ścigają się na te całe wydruki z kart kredytowych. Pytamy: gdybyś odłożył całą tą kasę na bok, to co naprawdę sprawiłoby Ci radość? Napisałem to, żeby się czegoś nauczyć. Ludzie zamykają się w tym całym blasku i wydaje im się że ich własne gówno nie śmierdzi. Nie zdają sobie strawy z fakt, że życie jest po to by być dobrą osobą. Czytałem Tao, co odgrywa tutaj główną rolę.
06. Blood Brothers:
Shaddix: "Blood Brothers" i "Never Enough" również powstały w L.A.. Zrobię tutaj taki mały wstęp: nie bądź prostacką ciotą - fakt, że mówię "zabij, zabij, zabij" ("kill, kill, kill") nie oznacza, że masz to robić! Jeśli ktokolwiek myśli, że to ma coś wspólnego z The Bloods czy The Crips - jest w błędzie. Refren skupia się na ludziach wystających z szeregu, obracającym się przeciw innym. Zwłaszcza jako kapela musimy mieć się na baczność, gdyż istnieje masa ludzi chcących cię dorwać, uzyskać nad tobą przewagę i ją wykorzystać. Muszę trzymać dystans do tej całej korupcji w biznesie muzycznym. Czuję, że muzyka jest częścią mojego ciała, a ludzie zamieszani w jej sprzedaż są "sprzedawcami mojej krwi" ("the salesmen of my blood"). To swego rodzaju upomnienie by być dobrą osobą, gdyż czasami nią nie jestem.
07. Revenge:
Shaddix: Ta piosenka to sequel innej, "Liquid Diet", zamieszczonej na "Old Friends From Yound Years". Mowa w niej o małżeńskim ogłupieniu. Pod koniec piosenki mówię: "powinna spakować walizki i wyjść" ("she should pack her bags and leave"). W tej do głosu dochodzi zemsta; tutaj żona tłucze męża kijem bejsbolowym aż ten ląduje w szpitalu. Kiedy mówi: "w porządku, jesteśmy zakochani" ("it's alright, we're in love"), pokazuje swoją podwójną naturę: czuje się winna jednakże jest w jej głowie głos mówiący - pod postacią DJ'owskiego scratch'u - "nie przestawaj" ("Don't stop now"), coś jak: "skończ to". Więc ona go w końcu odstrzeliwuje. Potem muzyka się zmienia i kobieta zmienia się w coś w rodzaju Godzili, rozpierdalając wszystko wokół, prawie jak w komiksie. Pod koniec wraca DJ i słychać strzał - kobieta się zabija. Fakt, że mieliśmy do dyspozycji DJ'a "Crazy Town" był dla nas niczym przeznaczenie: miał przy sobie tego sampla "don't stop now" i od razu wiedziałem, że to ten jej głos w głowie. "Revenge" to przypadek, aczkolwiek wiem, że takie rzeczy się jednak zdarzają.
08. Snakes:
Shaddix: To o dwulicowych ludziach, zwykłych dźgać cię nożem w plecy. Mówię im: "pierdolcie się - odpłacę wam to". W sytuacji, której osobiście doświadczyłem nie odpłaciłem. W piosence śpiewam "podoba ci się uczucie bycia ugodzonym w plecy, patrzeć jak tryska krew?" (Do you like how it feels to be stabbed in the back, And watch the blood spill?"). Jestem pewien, że wszyscy mieli doczynienia z ludźmi tego rodzaju.
09. Never Enough:
Shaddix: Zdałem sobie sprawę z faktu, że bycie szczęśliwym wcale nie jest dla mnie szczęściem - potrzebuję chaosu. W piosence zadaję pytanie: "zasługuję na to co mam?" i pytam o to samego siebie. Podczas pisania tego kawałka miałem wrażenie biegania w kółko. "Niech ktoś mnie wyciągnie z tego cierpienia" ("Somebody put me out of my misery") spowodowanego szczęściem. Po prostu potrzebuję spokoju i chaosu by być szczęśliwym.
10. Binge:
Shaddix: "Binge" jest o byciu pijanym - "wszystko, czego potrzebuje to butelka" ("All I need is a bottle"). Przeszedłem okres, kiedy piłem dzień w dzień. Moim znajomi pytali jak leci, a ja zawsze odpowiadałem "pierdolcie się". Udało mi się od tego uciec, co nie znaczy że dalej nie imprezuję jak szalony. Obracałem się wokół wąchaczy drugów, znam też ludzi którzy to rzucili. Zawsze tego unikałem. Łatwo się uzależniam toteż muszę się pilnować. Refren "Binge" leci tak: "(ona) mówi, 'Zachowuj się, chłopczyku'" ("She says, 'Behave little boy'") - to moja dziewczyna zwracająca mi uwagę.
11. Thrown Away:
Shaddix: To o mnie i moim młodszym bracie. Obydwoje mamy ADHD (Attention Deficit Hyperactivity Disorder - Nadpobudliwość psychoruchowa z zaburzeniami uwagi, przyp. tłumacz). Kiedy wpadam w szał, kompletnie wariuję. "Jestem bajzlem, Zrobiłem wielki bałagan, Nie panuje nad sobą, Zaraz zwariuję, Zwariowałem, Rozsypałem swoje dunie" ("I am a mess, I've made a mess, I can't control myself, I'm losing it, I've lost it, I've spilt my marbles") - to podsumowuje wszystko. Kumuluję to w sobie, by potem oddać to w wielkiej eksplozji. Teraz, grając w kapeli, grając koncerty, wystarczy że usiądę, dam ujść energii. Dzięki temu jestem już mniej zmienną osobą niż kiedyś; dopamina ma gdzie ujść. "Thrown Away" odnosi się do odrzucenia mojej osoby - wykluczenia części mnie. Jednakże ta strona nie daje mi czasami żyć.
Thightrope (Ukryty):
Shaddix: To wcześniej była punkowa piosenka. Nasz producent spytał nas o kawałek, z którym moglibyśmy zrobić coś zwariowanego. W efekcie, Tobin zaczął grać linię basu wzorowaną na reggae. Zaraz potem dołączył Dave i Jerry z gitarą na systemie wzorowanym na The Police. To nas zaskoczyło - nigdy nie robiliśmy czegoś takiego. Fajna piosenka, ale nie w naszym stylu. Mieliśmy możliwość dania ją jako głównej na płycie, jednak postanowiliśmy ją ukryć.
Legacy (Wersja Akustyczna):
Shaddix: Słuchałem kiedyś w kółko Arta Bella (osobistość radiowa, przyp. tłumacz). Gada o teoriach spiskowych i tego typu zwariowanych rzeczach. Ta piosenka to moja paranoja na temat skorumpowanego rządu; takie oko na niebie ciągle cię obserwujące. Rząd USA ma wielki wpływ na ludzi, a ten kawałek jest ponad to wszystko - mając to głęboko w dupie. Jestem kontrolowany, zupełnie jak każdy inny człowiek, jednak w moich osobistych przekonaniach - a jedynie one mają dla mnie znaczenie - nie jestem. Tytuł odnosi się do spuścizny brutalności, do sposoby w jaki rządy będą się zawsze objawiać. Twardą ręką.
Tłumaczenie: zyzio |
|

[Aktualności]
[Historia zespołu]
[Biografie]
[Dyskografia]
[Videografia]
[Teksty i tłumaczenia]
[Skład kapeli]
[Nagrody]
[Ciekawostki]
[Sprzęt]
[Tatuaże Coby'ego]
[Daty koncertów]
[Koncert w Polsce]

[Artykuły]
[Wywiady]
[Recenzje]
[Znaczenia utworów]
[Greg Patterson]
[Fight The Sky]

[Forum]
[Księga gości]
[Czat]
[E-Mail]
[Download]
[Galeria]
[Tapety]
[Video]
[Ikony, avatary]
[Czcionki, skiny]
[Tabulatury]
[Wygaszacze]
[Redakcja]
[Linki]
[Wymiana]
[Info]
[Historia strony]
[Kontakt]
[Współpraca]














[więcej]
|
|